• Dzisiaj jest sobota, 04/07/2020

    Dzisiaj są imieniny: Odona, Malwiny, Elzbiety

03 / 02 / 2020

"Opowieść Wigilijna" w Janowicach

„Gdzie skarb twój, tam i serce twoje”
„Opowieść Wigilijna” w Janowicach

            Zaczęło się od pogrzebu, a potem było jeszcze ciekawiej! Śmierć wspólnika, Jakuba Marleya ani na jotę nie zmieniła postępowania przedsiębiorcy Ebenezera Scrooge’a. Nadal był zamkniętym w sobie skąpcem, dbającym jedynie o własne dochody. Wszystko stanęło na głowie w pewien wigilijny wieczór…

            Taki początek ma słynne opowiadanie Charlesa Dickensa i tak też rozpoczął się uczniowski spektakl w janowickiej strażnicy. Opowieść o przemianie zatwardziałego serca wydana w 1843 r. należy do tych najchętniej przenoszonych na teatralne deski – prędzej czy później musiała wziąć ją na reżyserski warsztat pani polonistka Jolanta Kuczyńska. Sukcesy frekwencyjne „Dzikich łabędzi”, „Dzielnego, ołowianego żołnierzyka”, „Baśni o dwunastu miesiącach” czy też „Małego Księcia” dodały młodym aktorom i całej społeczności ZSP im. M. Konopnickiej animuszu. Co roku janowickie przedstawienie zaskakuje, bawi, uczy i zmusza do refleksji. Zawsze pełna sala to najlepszy dowód tego, że warto.

Dyrektor szkoły Urszula Kal zauważyła, że dzień 1 lutego to właściwie ostatni moment na „Opowieść Wigilijną”. Kolejny dzień zamyka bowiem w naszym kraju wszelkie obchody związane z Bożym Narodzeniem. Spektaklowi towarzyszyły więc kolędy, choinka i cała świąteczna otoczka, łącznie z ważnym przesłaniem o pojednaniu i zerwaniu ze złymi nawykami. Skoro dał rady taki dusigrosz jak Scrooge – dlaczego swojej postawy nie może zmienić każdy z nas?

            Wystąpiło na scenie około 80 osób, w zasadzie kto tylko czuł się na siłach, mógł wziąć udział w przedsięwzięciu – jako aktor, tancerz lub wokalista. Rolę Ebenezera Scrooge’a przyjęła Iga Portasińska i poradziła sobie z tym wyzwaniem znakomicie. Ducha Marleya oraz Małego Tima znakomicie zagrała Joanna Murawska, zaś  role duchów przeszłych, obecnych i przyszłych świąt przypadły Emily Wojtyle, Kamili Klasie, a także Joannie Wołoszczak. Również najmłodszy z obsady, czwartoklasista Miłosz Ochman brawurowo wykonał swoje zadanie – kreował kilka postaci i dodatkowo był suflerem. Stawkę uzupełniały Patrycja Świerczek, Martyna Ziobro, Julia Wójcik i Anna Sawkiewicz, grająca ponadto na keyboardzie.

Janowicki teatr słynie z tańca i śpiewu. Zespół wokalny pod kierownictwem Anny Makuchowskiej wykonywał utwory znane i mniej znane. Zabrzmiały kompozycje bielskiego muzyka Piotra Drabka, pracującego z zespołem „Pinokio”. Tancerzy przygotowały Monika Krężelok i Marta Nikiel (koło taneczne) oraz Elżbieta Żmij, Marcelina Kubiczek, Ewelina Olejak, Anna Pycia i Ewelina Nikiel (poszczególne klasy). Stroje dla tańczących to zasługa Moniki Krężelok, Elżbiety Małysz i Magdaleny Gębczyńskiej; scenografia była dziełem p. dyrektor Urszuli  Kal, rekwizyty – Ilony Wójtowicz, nad udźwiękowieniem czuwała Dorota Kuminek. Szczególne podziękowania zostały skierowane pod adresem Ochotniczej Straży Pożarnej w Janowicach za udostępnienie sali i Kołu Gospodyń Wiejskich za wszelką pomoc i pyszne wypieki. Nie można zapomnieć o sponsorach i o pracownikach technicznych poświęcających swój czas i umiejętności.

Wspomnienia ze spektaklu zostaną w sercach widzów na długo  - na pewno do następnego Bożego Narodzenia, a może i na całe życie? Wśród amatorów sztuki teatralnej znaleźli się samorządowcy – sekretarz gminy Arkadiusz Maj, przewodniczący Rady Gminy Bestwina Jerzy Stanclik i jej wiceprzewodniczący, sołtys Janowic Stanisław Nycz, radni naszej gminy i powiatu bielskiego, proboszcz janowickiej parafii ks. Józef Walusiak, prezes KGW Janowice Krystyna Norymberczyk. Na końcu przemawiała przewodnicząca Rady Rodziców Żaneta Portasińska, dziękująca pani dyrektor i wszystkim zaangażowanym za stworzenie fantastycznego klimatu. Przez cały wieczór  Janowice były wiktoriańskim, dziewiętnastowiecznym Londynem.

Więcej zdjęć - GALERIA

Sławomir Lewczak

GALERIA ZDJĘĆ