• Dzisiaj jest środa, 21/11/2018

    Dzisiaj są imieniny: Alberta, Janusza, Konrada

18 / 09 / 2018

Wywiad z wójtem Arturem Beniowskim

„Uczciwie przepracowane cztery lata” – rozmowa z wójtem Arturem Beniowskim

           Panie wójcie, upłynęła pierwsza Pana pełna kadencja, poprzednia trwała tylko dwa lata i rozpoczęła się w smutnych okolicznościach po śmierci śp. wójta Stefana Wodniaka. Czy uzyskane przez Pana doświadczenie przełożyło się na sprawniejsze funkcjonowanie wójta i UG?

           Na pewno tak. Uczymy się przez całe życie i nikt nie wie wszystkiego od razu, a doświadczenie jest co roku większe. Spotykam się z coraz to nowymi wyzwaniami i problemami mieszkańców, nie tylko na poziomie gminy, ale dotykają one powiatu, województwa i kraju. Pozyskiwanie środków z różnych źródeł obliguje mnie do bywania w Katowicach czy w Warszawie. Czy moje, Urzędu i Rady działania były słuszne, okaże się już 21 października, to mieszkańcy zdecydują, czy obdarzyć nas znowu swoim zaufaniem. Jak już niejednokrotnie wspominałem, w wyborach będę kandydował.

           Upłynęła także VII kadencja Rady Gminy Bestwina. Po raz pierwszy wszyscy radni reprezentowali jeden komitet wyborczy „Wspólnota i Postęp”. To swoisty eksperyment, czy zatem radni zdali ten egzamin i nie byli tylko „Maszynkami do głosowania”?

           Eksperyment to może niezbyt szczęśliwe słowo, gdyż to przecież mieszkańcy dokonali takiego, a nie innego wyboru. Nie zapominajmy, że każdy z radnych miał konkurentów z innych komitetów. Na pewno nie można powiedzieć o radnych, że nie mieli własnej woli a świadczą o tym dokumenty takie jak protokoły z sesji czy przede wszystkim z posiedzeń komisji, gdyż to tam toczyły się czasem nawet zażarte dyskusje. Radni występowali z wieloma inicjatywami, a projekty uchwał niejednokrotnie były głosowane niejednogłośnie. Dziękuję radnym za merytoryczną pracę.

           Przed nami wybory. Jaki powinien być idealny kandydat na radnego?

           Z racji swojej funkcji trudno mi jest o tym mówić w odniesieniu do wszystkich. Natomiast szukając kandydatów do swojego komitetu „Wspólnota i Postęp” działającego już od r. 2006 starałem się szukać ludzi myślących i zaangażowanych w życie gminy. Nie tylko poprzez uczestnictwo w sesjach i posiedzeniach komisji, lecz również w różnorakich wydarzeniach kulturalnych, sportowych itd. Radny powinien być widoczny i dostępny, mieć do dyspozycji swój numer telefonu, adres mailowy lub konto na portalach społecznościowych. Dobry radny to radny aktywny i otwarty na ludzi.

           Miniona kadencja stała się czasem różnorakich inwestycji, nowych lub rozpoczętych wcześniej. Które z nich uznaje Pan za największy sukces swój i rady?

           Ciężko wskazać ten „największy”, ponieważ dla jednego mieszkańca priorytetem będzie budowa drogi, remont w szkole, dla innego obiekt sportowy, dla innego dofinansowanie straży pożarnej... Uważni czytelnicy i ci, który są z życiem gminy na bieżąco, dostrzegają, że inwestycje możemy podzielić na kilka kategorii: drogowe i poprawy bezpieczeństwa, sportowe, kubaturowe i ekologiczne. O ekologii powiem nieco później, ale jeśli chodzi o szkoły, wykonaliśmy termomodernizację Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Bestwince. To największe takie przedsięwzięcie w gminie Bestwina w ostatnich dekadach i jedno z największych w całym powiecie. Co do komunikacji, mamy w większości znakomicie wyremontowane drogi powiatowe i to także dzięki naszym funduszom, gdyż gmina do tych zadań się dokładała. Są chodniki, dwa ronda w Bestwinie itd. Bezpieczeństwo zapewniamy poprzez doposażanie Straży Pożarnej – każda jednostka ma nowe wozy bojowe, a w Kaniowie pojawił się pierwszy w gminie samochód ciężki. Samochód dla Janowic jest w fazie produkcji. Mają gdzie trenować również nasi sportowcy, te warunki zresztą się poprawią – złożony został wniosek do Ministerstwa Sportu o budowę bieżni lekkoatletycznej wraz z infrastrukturą w Bestwinie, przygotowujemy się do budowy pierwszego, pełnowymiarowego boiska sztucznego, cały czas inwestujemy w Ośrodek Sportów Wodnych i Rekreacji. Hala sportowa tętni życiem. Te rzeczy widać gołym okiem.

           W jakiej mierze udało się zadbać o środowisko naturalne? Priorytetem była ekologia – program ograniczenia „niskiej emisji”, ogniwa fotowoltaiczne, gospodarka odpadami. Czy z czystym sumieniem można stwierdzić, że jakość życia się poprawiła, ograniczyliśmy emisję gazów cieplarnianych czy istnienie dzikich wysypisk?

           Inwestycje ekologiczne to wymiana sieci wodociągowej i azbestowej na terenie sołectwa Kaniów, a także kanalizacja południowej części gminy. Wodociągi zostały ukończone, zaś projekt kanalizacji realizujemy. W tym roku wymieniamy sto piecy, a program ten będzie trwał do roku 2020. Jako gmina mamy złożony wniosek na dofinansowanie i montaż paneli fotowoltaicznych na poszczególnych posesjach. Dzikich wysypisk obserwujemy coraz mniej – to pokłosie wprowadzenia tzw. „ustawy śmieciowej”. Sama ustawa nie jest oczywiście idealna, sam fakt „przypisania” do ZGO w Bielsku – Białej trochę wiąże nam ręce, ale robimy to, co w naszej mocy.

           Jak przebiegło przystosowanie szkół do reformy oświaty? Rozpoczął się nowy rok szkolny i na pewno widać już pierwsze efekty obecności klas 7 i 8.

           Jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że w gminie Bestwina nie budowano osobnej szkoły mającej pełnić funkcję gimnazjum. Toteż uczniowie zostali rozdzieleni prawie „bezboleśnie” po ZSP w swoich sołectwach. Rzecz jasna, są to szkoły przystosowywane do „reformy po reformie”: o termomodernizacji już mówiłem, przygotowujemy też dokumentację na remont budynku przedszkola i biblioteki w Bestwinie. Zasoby oświatowe są więc w dobrej kondycji. W ramach programu organizowanego przez WFOŚiGW w Katowicach dostaliśmy grantowe dofinansowanie dla trzech placówek na nowoczesne „zielone pracownie” – to ok 30 tys, zł. na szkołę. Jesteśmy jedną z niewielu gmin, które te środki dostały! Wspomnę jeszcze o wyżywieniu: był pewien problem z jakością cateringu, dowożonego z uwagi na remont szkoły w Bestwince. Sanepid zabronił wtedy używania stołówki. Obecnie jakość się poprawiła, a od stycznia rozwiązujemy umowę i firmą cateringową. Kuchnia w Bestwince, która jest obecnie doposażana, będzie dostarczała obiady do wszystkich szkół.

           W przypadku ponownego wyboru, czym zajmie się Pan w pierwszej kolejności?

           Nie ma jednego zadania, którym należałoby się zająć najpierw, ponieważ wiele z nich realizujemy równolegle. Mamy projekty chodników przy ul. Dankowickiej, Witosa, Janowickiej, złożyliśmy projekt na przebudowę ul. Krakowskiej, wcześniej powiedziałem o bieżni... na etapie realizacji jest projekt kanalizacji sanitarnej w Bestwinie i Janowicach, przygotowujemy się do projektu w Kaniowie. Spektrum działań naprawdę mamy szerokie, zatem jeśli zostanę wybrany, od razu, wraz z Radą, zabieram się do pracy!

           Czy było coś, co można uznać za osobistą porażkę?

           O porażkach nikt mówić nie lubi, ale przecież nie wszystko udało się zrealizować w zakładanych terminach, zwłaszcza z przyczyn proceduralnych, nie zawsze zależnych od nas. Ani wójt ani Rada Gminy nie chce popełniać błędów, byłoby to przecież ze szkodą dla naszej społeczności. Niemniej za ewentualne uchybienia czy niedociągnięcia pragnę przeprosić.

           W roku 2015 obchodziliśmy 25-lecie samorządności. Odkąd sięga Pan pamięcią, na pewno zauważa Pan zmiany. Wymusza je powszechniejszy dostęp do informacji. Czy Urząd Gminy nadąża za zmianami i idzie z duchem czasu?

           Czasy są takie, że nie da się już żyć bez nowych technologii i zdajemy sobie z tego świetnie sprawę także w UG. Przykładem może być elektroniczna skrzynka podawcza, dostęp mailowy, mój fanpage na facebooku. Bardzo wielu mieszkańców wysyła mi swoje spostrzeżenia. Standardowe spotkania w formie np. zebrań wiejskich będą oczywiście kontynuowane. Z innych nowości: każdy mieszkaniec ma swój indywidualny numer konta, gdzie dokonuje opłat. Został wdrożony system informatyczny z aplikacją na smartfon, zaś w kasie Urzędu można płacić kartą debetową czy kredytową. W poniedziałki pracujemy dłużej, do 17.00.

           Ciekawymi inicjatywami są imprezy plenerowe i wydarzenia organizowane przez jednostki kultury i oświaty: szkoły, GOK, biblioteki, muzeum, kluby sportowe, organizacje i stowarzyszenia. Co najbardziej zapadło Panu w pamięć?

           Przede wszystkim dziękuję tym jednostkom za zaangażowanie. Działania tego rodzaju nie przekładają się może na dochody, ale są bardzo potrzebne pod kątem promocji gminy i dostarczania nam wszystkim kultury i rozrywki na wysokim poziomie. Docierają do mnie głosy z miejscowości ościennych, że organizacja wszystkich wydarzeń jest w gminie Bestwina perfekcyjna. Sami więc podnosimy sobie poprzeczkę i nie możemy obniżyć lotów! Z ostatnich imprez bardzo udały się dożynki gminne – kolorowe, pełne zaangażowania ze strony rolników, pszczelarzy, wędkarzy, szkółkarzy itd. Do tego doliczamy Rewię Orkiestr Dętych, Święto Gminy, Święto Karpia, Janowickie Sianokosy, rajdy rowerowe, turnieje sportowe – wymieniać można długo.

           Rok 2018 jest rokiem 100 – lecia niepodległości naszej Ojczyzny. W naszej gminie część wydarzeń rocznicowych już się odbyła, niektóre jeszcze nas czekają. Jak ocenia Pan naszą ofertę związaną z tymi obchodami?

           Nie jesteśmy gminą duża, lecz zainteresowanie tymi obchodami istnieje: wyrazem tego stało się przedstawienie „Polska dziś woła nas”, konkursy plastyczne i literackie, przygotowywana konferencja naukowa...  patriotyzm to ważna sprawa, a z naszych terenów pochodziło wielu uczestników walk o niepodległość. Wiosną oddany został pomnik na cmentarzu w Janowicach. To tylko niektóre przykłady naszej „niepodległościowej” działalności.

           Jak pogodzić funkcję wójta z członkostwem w OSP, Kole Pszczelarzy i innych stowarzyszeniach? Czy starcza Panu czasu także na życie rodzinne i realizowanie swoich zainteresowań?

           Oczywiście nie samą pracą człowiek żyje, choć nie obraziłbym się, gdyby doba miała 48 godzin (śmiech). Faktycznie, jestem strażakiem i pszczelarzem, ale też uczestniczę w pracach LGR „Bielska Kraina” i LGD „Ziemia Bielska”. Na szczęście mogę liczyć na wyrozumiałość rodziny, a żona i dzieci chętnie włączają się w życie gminy: w Młodzieżową Drużynę Pożarniczą, Orkiestrę Dętą, kluby sportowe. Bardzo dziękuję rodzinie za to zrozumienie dla moich poczynań. Kiedy tylko mogę, staram się także dbać o kondycję fizyczną – to ważne na moim stanowisku. Wybieram grę w piłkę nożną, wyprawy w góry lub żeglowanie.

           W jaki sposób zachęciłby Pan mieszkańców do współpracy z samorządem w kolejnej kadencji, jeśli zostanie Pan wójtem ponownie? Czy mieszkaniec może liczyć na szybkie załatwienie w Urzędzie swoich spraw?

           Myślę, że interesanci nie mają problemów z załatwianiem spraw, nie są one odkładane i przeciągane. Dziękuję za to urzędnikom, gdyż wymaga to sporej dyscypliny pracy. Urząd jest wizytówką gminy i sposób jego postrzegania świadczy o nas. Oczywiście niech nie kończy się tylko na wizycie w UG, bowiem w gminie Bestwina każdy powinien znaleźć coś dla siebie, przyjść na festyn, na koncert, na spotkanie z podróżnikiem, a może i zaangażować się w wolontariat?

Rozmawiał: Sławomir Lewczak

GALERIA ZDJĘĆ